podróż do wnętrza zewnętrza, bo nie ma mnie tu i tam nie istnieje
RSS
poniedziałek, 24 stycznia 2011
Między strachem a strachem

Już się nie boję i nie boję się jeszcze. Przede mną Wielka Podróż, ale pierwsze bilety mam już kupione. Moment wyjazdu nie będzie się już odkładał na później i później i nie będzie wielką niewiadomą, ale na razie jest jeszcze na tyle daleko, że dzień dzisiejszy troch go zasłania. Bałem się podjęcia tej decyzji, czy aby zdążę ze wszystkim. Ale jeszcze nie boję się wyjazdu. Nie ma jeszcze tej nerwówki, że jeszcze to, tamto, siamto zostało do zrobienia. Że to już za chwilę.

Powoli zamykam swoje życie. Wyjeżdżam w zasadzie bez planu i bez terminu powrotu. Czas podróży będzie wyznaczała klepsydra sakiewki i przesypujące się monety. A ja będę się starał opóźniać brzęczący upływ czasu. Ale póki co jest czas wielkich zakupów :)

PS. Już tu trochę się pozmieniało, ale największe blogo-porządki jeszcze przede mną i szykują się zmiany. Proszę więc o cierpliwość i wyrozumiałość, gdyby się coś tu posypało.

02:34, endoftheworld
Link Komentarze (1) »